Samotoność, czy jest w tym coś złego?
Nigdy nie czułam się samotna, nigdy niczego mi nie brakowało. Mam wspaniałe przyjaciółki i oparcie w rodzinie. Z jednej strony jestem ogromna szczęściarą, że posiadam w swoim kręgu osoby, na które mogę liczyć w każdej sytuacji. Mimo to czuję się samotna, mam wrażenie, że czegoś mi brakuje i coś mnie w życiu omija. Mam 19 lat, a czuję sie jakby każdy mężczyzn omijał mnie szerokim łukiem, choć wszyscy mówią że to nie prawda i coś mi się uroiło!! Mimo tego, że w swoim krótkim życiu byłam parę razy zauroczona, ale nigdy zakochana. Codziennie jeżdżąc pociągami, tramwajami, autobusami zwracam uwag na wielu przystojnych mężczyzn, co z tego skoro nigdy nie odważę się zagadać. Jestem specyficzną osobą, gdyż z jednej strony szukam tej prawdziwej miłości i tego jedynego mężczyzny to z drugiej strony nienawidzę randek, wspólnych kolacji, ponieważ strasznie mnie onieśmielają i sprawiają, że czuje się bardzo skrępowana. Chciałabym tak totalnie móc się wyluzować podczas spotkania z chlopakiem, który mi się podoba i pragnę mu w jakiś sposób zainponować. Moja samotnoś polega na tym, iż potrzebuje czułości, ale też nie do końca, gdyż na dłuższą metę jestem samotnikiem i w pewnym momencie potrzebuje wolnej przestrzeni, gdy nikt nie będzie mówił mi co mam robić, niestety wiele osób nie jest w stanie mnie zrozumieć.
Mam nadzieję, że wy nie macie takich problemów i że jesteście szczęśliwe zakochani!!
xoxo
Vivien
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz